niedziela, 11 grudnia 2016

Pierwszy wpis zawsze najtrudniejszy

Pierwszy wpis zawsze najtrudniejszy. Za to w naszym przypadku niezwykle ważny, bo chciałyśmy krótko powiedzieć, DLACZEGO w ogóle zabieramy się za pisanie tutaj.

Obie mamy (jeszcze nie w 100%) za sobą ciężką historię z zaburzeniami odżywiania.  W sumie to taki temat, że niby każdemu coś w głowie świta. Anoreksja? No tak, to wychudzone szkielety, co nie jedzą. Bulimia? Dziewczyny, które rzygają po każdym posiłku. Często ludziom brakuje wiedzy, że nie tylko nie są to jedyne zaburzenia, ale generalnie, że nie wszystko zawsze wygląda tak, jak pokazują to media, czy jak nas uczyli tego w szkole.

Ale wiedzy brakuje nie tylko tym, których temat nie dotyczy bezpośrednio. Nam również było strasznie ciężko rozgryźć, co dzieje się z naszymi ciałami, co dzieje się w naszych głowach. I jak to sobie, przynajmniej w pewnym stopniu wytłumaczyć. Teoretycznie kierunki studiów (dietetyka i psychologia) miały nam ułatwić zrozumienie tego wszystkiego od naukowej strony. Niestety nie możemy powiedzieć, że tak się stało.

Często nadal przekazuje się stereotypową wiedzę, mało kto na uczelni też potrafi wyjaśnić wiele problemów związanych już z powrotem do zdrowia, a o przedmiocie z tym związanym można tylko pomarzyć. To wszystko sprawia, że ludzie myślą stereotypowo, a żeby uzyskać rzetelne informacje trzeba się mocno nagimnastykować, ponieważ mimo tego że problem jest wszechobecny to według nas wciąż mocno lekceważony.

Z lekarzami jest niestety podobnie. Na każdym etapie choroby i leczenia można spotkać się z brakiem zrozumienia, brakiem informacji albo po prostu ludzkiego podejścia do sprawy. Bo w końcu w mądrych książkach napisano, że…

Można niby poczytać książki o tej tematyce, ale i tutaj jest podobnie: dużo stereotypów i skupienie głównie na anoreksji i bulimii. Z kolei blogi najczęściej pisane są przez osoby w dość ciężkim stanie, którym brakuje trzeźwego spojrzenia na sprawę, po za tym trudno do nich dotrzeć ludziom, którym świat ED jest obcy.

A potem dziwimy się, że nie rozumieją nas znajomi, nie rozumieją rodzice. A wytłumaczyć  chłopakowi, jak to w końcu jest z tymi zaburzeniami – to w ogóle koszmar. Trzeba uzbroić się w anielską cierpliwość i próbować dotrzeć z informacją, że nie wszystko jest czarne i białe, że nie jest tak łatwo po prostu „zacząć jeść”, że powrót do prawidłowej masy ciała nie oznacza jeszcze wyjścia z choroby, że pomoc osobie z ED nie może polegać na mówieniu „nie przejmuj się” albo „z czego Ty się odchudzasz”.  Ale najczęściej to właśnie takie hasła słyszą osoby borykające się z tym problemem i po n-tym razie tłumaczenia „jak to jest z tym odchudzaniem” poddają się i zamiast uzyskać wsparcie jeszcze bardziej popadają w kompleksy. Dla osoby z ED wystarczy czasem jedno nieprzemyślane słowo czy zdanie by na nowo otworzyć puszkę Pandory i cofnąć się kilka kroków do tyłu.

Dlatego właśnie chciałyśmy stworzyć miejsce, w którym mogłybyśmy zebrać nasze przemyślenia, doświadczenia i wiedzę. Jeśli faktycznie nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – chciałybyśmy, dzięki naszym trudnym historiom, pomóc innym zrozumieć czy też inaczej spojrzeć na różne sprawy związane z ED. Chcemy przybliżyć wam ten specyficzny świat na podstawie historii i doświadczeń. Jesteśmy tu by podjąć próbę pomocy chorym, ich bliskim i wszystkim zainteresowanym tematyką zaburzeń odżywiania. Mamy nadzieję, że – choć w jednym procencie – nam się to uda. Wasze wsparcie, będzie dla nas najlepszym tego odzwierciedleniem, więc już dziś zapraszamy do komentowania, pisania i dzielenia się swoimi przemyśleniami.

To miejsce tworzone przez nas – dla was.


3 komentarze:

  1. Dziekuje za tego bloga. Ja także wciąż walczę ze sobą, zostałam zdiagnozowana w wieku 15 lat (Bulimia) a wszystko zaczęło się, gdy miałam lat 13. Dzieki temu blogowi moze wiecej osob otworzy sie na pomoc osobom cierpiacym na ED. Powodzenia w dalszej pracy!

    Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Zuzanna!
    Bardzo dziekujemy za Twój komentarz. Mamy nadzieję, że uda nam się tutaj stworzyć miejsce, w którym osoby zmagajace się z ED ale też ich bliscy, znajomi czy po prostu ciekawscy znajda bazę rzetelnych informacji, ponieważ problem na co dzień jest przez większość lekceważony.
    Jestesmy otwarte na wszelkie uwagi, wskazówki i pomysły na wpisy!

    Trzymaj się ciepło,

    Jak to rozgryźć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkradam tę stronkę jako praktykujący dietetyk, chudzielec i szczery fan cukrowej wróżki <3

    Piszcie moje kochane piszcie a ja i Ci którym pomagam będziemy Wam pomagać i dzięki Wam czarować, bo wyjście z ED dla mnie to magia i trzeba dużo tej magii!

    OdpowiedzUsuń